Ostatnie 2 tygodnie były dla Ingi bardzo wyczerpujące. Nasza wojowniczka spędziła je na turnusie rehabilitacyjnym w Centrum Neurorehabilitacji we Wrocławiu. Codziennie przez 4-5 godzin Inga dzielnie ćwiczyła różnymi meodami. Był więc i Bobath, był też i Vojta, masaże i rozciąganie, ćwiczenia oddechowe oraz hipoterapia. Inga zdaje sobie sprawę jak ważne są dla niej te ćwieczenia. W zasadzie nie pamięta innego życia niż te z codzienną fizjoterapią. Odkąd rozpoczęła leczenie w Mediolanie ćwiczy jednak chętniej, wiedząc, że samo lekarstwo nie wystarczy, by powróciła siła w nózkach. Nam wydaje się, że Inga po tych dwóch tygodniach jest jakby mniej zmęczona niż była jeszcze w kwietniu. Może nam się tylko wydaje? A może to lek pozwala jej szybciej się zregenerować?… Chcemy wierzyć, że tak właśnie jest!

Jak pomóc Ingusi? Wystarczy odwiedzić:
https://www.justgiving.com/crowdfunding/ingamilan
https://zrzutka.pl/z/ingamilan

Prosimy – polub, udostępnij, wesprzyj.
www.Inga-figurka.pl