Ubiegły tydzień Inga spędziła w szpitalu w Mediolanie. To już rok od rozpoczęcia badania klinicznego nowego leku – Risdiplamu. W maju 2018 wchodziliśmy z Ingą w nieznane. Nowy kraj, nowy szpital, nowy język. Jak sie okazało, nasza decyzja o rozpoczęciu leczenia w Mediolanie była najlepszą z możliwych. Pomimo wszystkich trudności i zmęczenia rezultaty terapii z naszej perspektywy są ogromnie optymistyczne. Przez ostatni rok Inga nie tylko nie straciła siły lecz odzyskała kilka utraconych umiejętności. Raczkuje szybciej, potrafi z podparciem stanąć na kolana, potrafi wdrapać się na niskie stołki i krzesełka. W swoich ortezach jest w stanie wytrzymać w pozycji stojącej kilka godzin (przed rokiem bylo to maksymalnie kilkadziesiąt minut). Wcześniej nie rozstawała się ze swoim chodzikiem – teraz potrafi chodzić w ortezach trzymając sie mebli lub używając lasek. W przypływie odwagi potrafi nawet na chwilkę te laski puścić. Do pierwszego samodzielnego kroku droga jeszcze bardzo, bardzo daleka… Ale dotychczasowe osiągnięcia Ingi to dla nas przeogromne szczęście i radość.

Badania w szpitalu przebiegły pomyślnie. I choć wyniki są tajne, to wesołe miny włoskich lekarzy i fizjoterapeutów mówią nam więcej niż potrzeba. Miała zatem Inga badanie kardiologiczne, okulistyczne, neurologiczne. Była tez praca z fizjoterapeutami. Było też badanie krwi – tutaj Inga była wyjątkowo dzielna.

A między badaniami był czas na drobną słodycz w kawiarni i zabawę na placu zabaw. Bo w sumie dla naszej Ingi, jak dla każdej innej pięciolatki, zabawa i radość to najważniejsze rzeczy w życiu!

Dziękujemy Wam wszystkim za wsparcie! Ci którzy chcieliby wspomóc leczenie we Włoszech mogą odwiedzić strony:
https://www.justgiving.com/crowdfunding/milan3
https://zrzutka.pl/9p5w48
Dziękujemy!